Mistrzostwa Wielkopolski Juniorek w siatkówce 2014 r.

UKS ZSMS Poznań najlepszy w Wielkopolsce w kategorii juniorek. Po dwudniowych zmaganiach w Murowanej Goślinie pokonał PTPS Piła, Amber Kalisz i UKŻPS Kościan.

Przed turniejem finałowym na faworytów do tytułu mistrzowskiego wskazywane były dwa zespoły: ZSMS Poznań i PTPS Piła. Obydwa zespoły wygrały swoje pierwsze mecze, ZSMS pokonał Ambera Kalisz 3:1, Piła ograła bez straty seta UKŻPS Kościan. Te mecze odbyły się w sesji porannej w sobotę. To co najlepsze miało przyjść w sobotnie popołudnie.

Najpierw w meczu, którego stawką miał być brązowy medal, Amber bez większych problemów pokonał Kościan 3:0. Prawdziwy rarytas był dopiero przed nami, czyli potyczka poznanianek z PTPS-em.

Dwa pierwsze sety zaskakująco łatwo wygrał ZSMS do 16 i 18. Poznanianki nie popełniały błędów własnych, a Piła nie przypominała zespołu, który do każdego ważnego turnieju był doskonale przygotowany. Taki rezultat chyba trochę zbyt rozluźnił siatkarki z Poznania, bo w trzecim secie praktycznie od początku dominowała Piła i wygrała wyraźnie tego seta do 18. Czwarty set był tym, na co wszyscy zgromadzeni kibice w hali przy ul. Mściszewskiej w Murowanej Goślinie czekali.

Nie mówimy tu o mocnych atakach, efektownych obronach czy długich akcjach, bo dwa zespoły, które są na tak wyrównanym poziomie sportowym to gwarantują. Mowa tu o emocjach, nerwach czy kontrowersjach... Czyli sytuacjach, z jakimi spotykamy się w decydując meczach turniejów finałowych. I właśnie w czwartym secie to wszystko było. Piła wygrała tego seta 25:23. O wszystkim miał zadecydować tie-break. Na początku seta na niewielką przewagę wyszły poznanianki, ale PTPS potrafiło odrobić tę przewagę. Po stronie z Poznania, kluczowe piłki kończyła wystawiona w tym turnieju na środku Patrycja Grocholewska, dobrze blok przeciwniczek rozrzucała Sylwia Kucharska, a w obronie i przyjęciu tyrała Maria Stenzel. Po drugiej stronie siatki większość trudnych piłek lądowała do Oliwii Grzelczak, którą solidnie w ataku wspierała Sandra Zaczkowska. Widoczne też było doświadczenie i treningi z pierwszą drużyną Nafty Piła - Anny Stencel i Klaudii Koniecznej. Po nerwowej końcówce mecz zakończył skuteczny blok poznanianek przy wyniku 16:14.

Po tym meczu trener Tuszyński potwierdził tylko to co mówił przed finałem, że Piła z Poznaniem są na wyrównanym poziomie sportowym i o sukcesie może zadecydować dyspozycja dnia. "Mecz zakończył skuteczny blok, czyli w tym momencie zafunkcjonowało to zagranie. Ale jeśli Piła mając tę piłkę w górze zaatakowałaby skutecznie, gra toczyłaby się dalej i trudno przewidzieć co mogło się wydarzyć".

Niedziela miała być już tylko formalnością i przypieczętowaniem zakładanych wcześniej wyników. Wcale tak łatwo jednak nie było, bo ZSMS, który grał z UKŻPS-em Kościan, zaczął od falstartu i przegrał pierwszego seta. Dyscyplinująca rozmowa trenera Tuszyńskiego ze swoimi zawodniczkami po przegranym secie okazała się skuteczna, bo trzy kolejne partie padły łupem ZSMS-u. Było to przypieczętowanie złotego medalu w turnieju finałowym z kompletem zwycięstw.

Ostatni mecz turnieju bez większych emocji. PTPS Piła mając praktycznie cały mecz pod kontrolą wygrała z Amberem Kalisz 3:0, choć w przypadku zwycięstwa kaliszanek, to one by się cieszyły ze srebrnego medalu.

Mistrzostwo Wielkopolski dla ZSMS-u Poznań, które oprócz pucharu i medali odebrało również pamiątkową flagę. Przez kilka lat ZSMS grał w Poznaniu na hali POSiR przy ul. Chwiałkowskiego, gdzie wisiały liczne, podobne flagi zdobywane przez MUKS Poznań w koszykówkę. "Przyszedł czas, żeby zacząć zbierać flagi do naszej hali na os. Tysiąclecia", gdzie teraz trenuje i rozrywa swoje mecze ZSMS - powiedział trener Tuszyński.

Na pewno jest to nieprzewidywalna drużyna, która może sporo namieszać. Z jednej strony doświadczone zawodniczki jak Patrycja Grocholewska i Sylwia Kucharska - obie już powoli wprowadzane do składu Murowanej Gośliny w I lidze, ale także jeszcze młodsze roczniki kadetki jak Julia Urbańska, Joanna Stamm i Maria Stenzel, które praktycznie z każdym miesiącem pod trenerskim duetem Tuszyński-Malanowski czynią kolosalne postępy. Teraz juniorki ZSMS-u czeka 1/4 finału Mistrzostw Polski, gdzie poznanianki pojadą najprawdopodobniej do Polic.

Gdy zapytałem już po całym turnieju trenera Andrzeja Zapaśnika o krótki komentarz, odpowiedział jednym słowem: "przerypane". PTPS to klub, który w rozgrywkach młodzieżowych zawsze mierzy wysoko, zawsze chce sięgać po tytuły mistrzowskie. Tak samo było i tym razem. Wprawdzie przed finałem pilanki borykały się z drobnymi niedyspozycjami, przeziębieniem, ale ambicje i cele to zawsze złoto. Na pewno sporym osłabieniem była absencja z powodu kontuzji pierwszej libero zespołu Weroniki Barabasz. Jak powiedział trener Zapaśnik, "Weronika bardzo chciała tutaj być, ale zdecydowałem, aby jej nie zabierać. Przed nami jeszcze rozgrywki na szczeblu centralnym i nie chciałem ryzykować, aby stało się coś poważniejszego". PTPS na swój ćwierćfinał pojedzie prawdopodobnie do Gdańska.

Amber Kalisz stanął na najniższym stopniu podium w juniorkach. Rok temu było srebro, ale to był zupełnie inny skład. Teraz trener Daniel Przybylski w swojej kadrze miał tylko 2 nominalne juniorki. Reszta to kadetki, z czego dwie są to kadetki młodsze. Przed ostatnim meczem z Piłą, gdy zapytałem o cele, powiedział, że w tym roku głównym celem Ambera Kalisz jest kadetka. To w tej kategorii kadra jest najliczniejsza i tutaj Amber stawia sobie najwyższe cele. Gra Ambera może trochę przypominać Barycz Janków Przygodzki. Każdy kto widział zespół prowadzony przez trenera Albina Bednarczyka, wie że skończyć przeciw tej drużynie piłkę po jakimś prostym lub słabym ataku jest niemożliwe. Podobnie, jak mrówki harują w obronie siatkarki Ambera. Z tą różnicą, że mają troszkę więcej atrybutów w ataku i stąd brązowy medal na szczeblu województwa. Podobnie jak ZSMS Amber na rozgrywki szczeblowe wyjedzie do Polic, gdzie zagra w fazie 1/4 finału MP.

Bez medalu w Murowanej Goślinie UKŻPS Kościan. Sam awans do finału po zaciętym boju ze Spartą Złotów był realizacją postawionego planu. Na pewno bolączką drużyny jest dość wąska kadra. W Murowanej Goślinie, oprócz siedmiu grających zawodniczek, na ławce siedziała tylko jedna potencjalna zmienniczka. Gdyby kadra była szersza, większa możliwość rotacji lub zwykłego odpoczynku w trakcie meczów grających zawodniczek, wynik mógł być lepszy. Patrząc na grę Kościana, w oczy rzucają się trzy zawodniczki: Patrycja Gimzicka, Magdalena Matuszak i Viktoria Walczyk. Wszystkie te zawodniczki obdarzone są mocnym i precyzyjnym atakiem i potrafią to robić praktycznie z każdej pozycji na boisku. Udział w finale juniorek to także jak powiedział trener Cichocki "wprowadzenie zawodniczek w seniorską siatkówkę", ale także przygotowanie do baraży o II ligę, w których grać będzie UKŻPS Kościan po zajęciu miejsca w pierwszej dwójce rozgrywek III ligi.

Nagrody indywidualne:
Najlepsza atakująca - Oliwia Grzelczak (PTPS Piła)
Najlepsza rozgrywająca - Sylwia Kucharska (ZSMS Poznań)
Najlepsza środkowa - Anna Stencel (PTPS Piła)
Najlepsza libero - Maria Stenzel (ZSMS Poznań)
Najlepsza przyjmująca - Sandra Zaczkowska (PTPS Piła)
MVP - Patrycja Grocholewska (ZSMS Poznań)

WYDARZENIA

Kabaret Smile 30.09 w Murowanej Goślinie

Kabaret Młodych Panów - "BOGOWIE"

Jubileuszowa Gala MMA Slugfest 10 w Murowanej Goślinie